Witamy na stronach Non Science-Fiction

Mamy po prostu nadzieję, że rzucimy nowe światło na science-fiction.

November 20th, 2017

Droga bez końca?

Na obecnym etapie rozwoju naszej cywilizacji z łatwością można dostrzec bardzo niepokojące objawy poważnych błędów, które zostały popełnione przez naszych przodków. Zasoby naturalne naszej planety z każdym dniem się zmniejszają, na powierzchni oceanów powstają ogromne wyspy niezagospodarowanych odpadów a ilość przedstawicieli tzw. "homo sapiens", którzy zmuszani są do egzystencji na granicy życia i śmierci ciągle rośnie. W tym samym czasie naukowcy próbują zbierać ogromne sumy pieniędzy na badanie nowych kierunków w nauce, które ich zdaniem mają przyczynić się do polepszenia naszego życia i oczywiście przynieść planecie kolejnych laureatów nagrody Nobla. Czy jest to więc droga, która nigdy się nie skończy?

Osobiście uważam, że poważnym błędem, jaki został popełniony w przeszłości była fascynacja matematyką. Wszyscy dobrze wiemy, że matematyka jest obecnie królową nauk. Z pewnością słusznie, ponieważ dzięki jej rozwojowi dzisiaj rozumiemy bardzo wiele z otaczającego nas świata. Osobiście jednak mam z matematyką poważne problemy, ponieważ gdzieś w głębi siebie odczuwam, że może nie jest to jedyny i właściwy kierunek naszego rozwoju. Dlaczego? Otóż zakładając, z czym zresztą się całkowicie zgadzam, że życie na naszej planecie zostało zbudowane przez przedstawicieli cywilizacji bardziej rozwiniętej, to od początku istnienia matematyka była naturalnym językiem wyjaśniającym bardzo proste zjawiska występujące w otaczającym nas świecie. Nasz organizm, a w szczególności mózg, jest stworzony do obserwowania i reagowania na to, co dzieje się wokoło. Jeśli po prawej stronie lasu stoją trzy krowy, a po lewej tylko jedna, to każdy zdaje sobie sprawę, że po lewej stronie jest tych krów po prostu mniej. Na tym fundamencie z czasem powstawały nowe teorie i praktyki, co spowodowało, że matematyczny system rozumowania zdominował nasze myślenie. Ten proces trwa do dnia dzisiejszego. Wszystkie osiągnięcia techniczne zawdzięczamy właśnie rozwojowi matematyki, a pozostałe dziedziny oczywiście matematykę wykorzystują jako fundament teoretycznego wyjaśniania zjawisk.

Nie zamierzam podważać roli matematyki we współczesnym świecie. Jednakże uważam, że matematyka jest językiem wyłącznie materii i zjawisk z nią związanych. Jest naszym naturalnym językiem mózgu, który widzi, liczy i dąży do przewidywania zjawisk. We współczesnej nauce jest jednak więcej pytań, niż odpowiedzi. Dlatego uważam, że droga, którą podążamy wkrótce się skończy. Widać to już w elektronice i nanotechnologii na przykład, które po osiągnięciu limitu prędkości światła i rzędów wielkości równych składowym elementów atomu po prostu nie będą mogły rozwijać się dalej. Chyba, że ktoś porozbija leptony na jeszcze mniejsze kawałki i podważy teorię Einsteina dotyczącą prędkości światła. Tylko, że to dalej będą teorie i praktyki odnoszące się do świata materii i zjawisk z nią związanych.

Uważam, że świat, który badamy od bardzo dawna używając do tego matematyki jest zaledwie jednym z aspektów wszechświata. Ciemna materia, energia i inne zagadki współczesnej nauki czekają na swoje teorie i potwierdzenia. Tłumy naukowców próbują za pomocą matematyki wyjaśniać zjawiska, które moim zdaniem wymagają innego sposobu myślenia, niż ten czysto matematyczny. Aby zostać dziś szanowanym naukowcem trzeba znać dobrze matematykę, w zasadzie w każdej dziedzinie. Wyjaśniać świat materii za pomocą matematyki można z dużym powodzeniem, co udowodnił w ubiegłym stuleciu Albert Einstein. Tylko, czy wszechświat składa się wyłącznie z tego, co możemy zaobserwować idąc drogą matematyki? Osobiście uważam, że nie. Droga, którą podążamy skończy się już wkrótce. Najlepszym tego dowodem jest grawitacja. Jest to najsłabsza siła we wszechświecie, którą obecnie znamy. Nawet małe dziecko z łatwością tę siłę pokonuje w każdej minucie swojego życia. Jednakże na dzień dzisiejszy potrzebujemy ogromnych ilości energii, by wystartować samolot lub posłać rakietę na orbitę naszej planety. Oczywiście dzięki rozwojowi matematyki można to wszystko z łatwością i precyzją obliczyć. Tylko co z tego? Czy system matematyczny rozwiązuje nasze planetarne problemy?

Aby zrozumieć wszechświat potrzeba czegoś innego. Jest moim zdaniem więcej innego świata pomiędzy atomami, niż nam się wydaje a klucz do zrozumienia tych zjawisk został wbudowany w nasze mózgi. Jednakże z powodu podążania od wieków jedną drogą będzie nam bardzo trudno z tej drogi zawrócić. Najlepszym przykładem jest tu mój ulubiony temat owada produkującego miód. Mózgu pszczoły nie udało się dotąd zbudować z zer i jedynek. Gdyby tak było, to moglibyśmy spać spokojnie i nie przejmować się problemem znikania tych owadów w ogromnych ilościach. Prawdziwej inteligencji nie da się zbudować za pomocą komputerów, które u swoich podstaw mają wyłącznie matematykę. To droga, która po prostu się skończy.

Gdzie zatem szukać klucza do innego rozumienia wszechświata? Jestem głęboko przekonany, że każdy z nas ten klucz posiada. Gdyby świat nie szedł w stronę zła, dominacji i cierpienia, to nasze mózgi miałyby szansę wejść na inne obszary działania. Mózg jest do dzisiaj najmniej poznanym narządem naszego ludzkiego ciała. Badanie tego narządu za pomocą matematyki i materii z nią związanej jest moim zdaniem właśnie podążaniem ku końcowi drogi poznawczej. A to w wielkim skrócie może oznaczać, że nasza cywilizacja nie będzie w stanie rozwinąć się do poziomu wyższego i przetrwać próby czasu.

Only two things are infinite, the universe and human stupidity, and I'm not sure about the former.

Albert Einstein

We have no right to assume that any physical laws exist, or if they have existed up until now, that they will continue to exist in a similar manner in the future.

Max Planck

Science is beautiful when it makes simple explanations of phenomena or connections between different observations.

Stephen Hawking

In questions of science, the authority of a thousand is not worth the humble reasoning of a single individual.

Galileo Galilei